Stypendia dla Rodaka

Udzielanie Stypendiów jest możliwe dzięki wsparciu

Fundacji „ORLEN-DAR SERCA”,

za które z całego serca dziękujemy!

 

 

Nasi stypendyści:

 

 

Wiktor Brodowski. Kazachstan.
Nazywam się Wiktor Brodowski. Mam 25 lat. Pochodzę z Kazachstanu. Jestem Polakiem. Moi przodkowie byli wysłani do Kazachstanu na stepy w 1936 roku, z terenów Polski. Studiuję na uniwersytecie Marii Curie-Składowskiej w Lublinie na 2 roku II stopnia, na kierunku Biotechnologia medyczna. Skończyłem licencjat w Kazastanie na kierunku Biotechnologi;. W wolnym czasie bardzo lubię tańczyć. W 2017 roku tańczyłem w Karagandyjskim zespole Niebieskie chabry. Uczyliśmy się polskich narodowych tańców: Krakowiaka, Trojaka, Poloneza i in. Wraz z zespołem występowaliśmy na różnych festiwalach w Polsce (jeden z nich to Międzynarodowy festiwal tańca w Olsztynie). W dzieciństwie uczyłem się w szkole muzycznej, grałem na pianinie i śpiewałem w chórze. Uczęstniczyłem w różnych państwowych konkursach wokalnych w Kazachstanie. Pózniej też śpiewałem w chórze kościelnym. Do dziś bardzo
uwielbiam śpiewać! Moim marzeniem jest nagrać własną piosenkę w studium. W Kazachstanie przez 4 lata grałem na organach na mszach w kościele, a rok grałem na organach na polskich Mszach. W wolnym czasie bardzo lubię grać na pianinie, dzięki czemu mogę odpocząć psychicznie i fizycznie. W tej chwili zacząłem uczyć się języka angielskiego, od początku. Lubię chodzić do
teatru. Czasami lubię spacerować na ulicę, oglądając piękność polskiej przyrody. Latem lubię jeździć na rowerze, a w zimie na łyżwach.
Przodkowie ze strony mojej mamy mieszkali na wcześniejszych terenach Polski w obwodzie Żytomierskim. Mieszkali na wsi, mieli drewniany dom, a wokół niego piękny las. Rodzice babci mieli własne pole i zwierzęta domowe. Mieli też w swojej wsi kościół, gdzie mogli się modlić i kontynuować swoje tradycje.
W 1936 roku niestety musieli opóscić swoje domy, zostawić swoje gospodarstwa i deportowano ich niewiadomo dokąd. Mieli 20 minut na zabranie ze sobą dokumentów i parę ubrań, ale nikt nie mówił im, że będą wysłani na stepy kazachskie, gdzie są piekielne warunki atmosferyczne: latem
jest strasznie gorąco + 40 ˚C, a w zimę -40 ˚C i moczny wiatr. Nie było specjalnie przygotowanych mieszkań dla nich, byli po prostu wyrzucenie na sródku stepów na północy Kazachstanu. Nie było tam ani sklepów, ani szpitali. Moi babcia i dziadek mieli wtedy po 5 lat. Musieli kopać jamę, żeby jakoś przezyć tą straszną zimę. Późnej te jamy przekrzałcono w ziemianki. Nie meli nic do
jedzenia, więc bardzo dużo polaków zmarło z powodu głodu i chorób, niektórzy z nich nie wytrzymali warunków pogodowych i zamarzli.
Jak któś przeżył musiał ciężko pracować. Mój pradziadek (ojciec babci) pracował w kołchozie na polu, w strasznych upałach. A mama babci pracowała w szkole jako sprzątaczka. Nie mieli wtedy gorącej wody , więc prababcia musiała w zimnej wodzie (często woda zamarzała i robił się lód) myć podlogę w szkole. Moja babcia skończyła w szkole tylko 3 klasy, bo trzeba było pomagać
rodzicom coś zarobić na jedzenie, żeby mieć możliwość nakarmić swoich braci i sióstr. Pradziadek z prababcią mieli 5 dzieci, babcia była najstarsza. W tamtych czasach oni nie otrzymywali pieniędzy za swoją pracę lecz różne bioodpady (określoną ilość). Często nic nie było do jedzenia, ludzi byli głodni i dużo osób z tego powodu zmarło. Wtedy zmuszali ich uczyć się i rozmawiać po rosyjsku, był zabroniony ojczysty język, więc tylko w domu używano go po cichutku. Religia była zabroniona, więc nie było kościołów i księży, nie można było mówić o tym, że jesteś wierzący, bo za to mogli zabić całą rodzinę lub „wrzucić” do
obozu. Ale mimo tego, rodzice mojej babci byli bardzo wierzącymi, więc nauczyli swoje dzieci podstawowych modlitw po polsku i starali się zachować trzdycje religijne. Kiedy babcia miała 17-22 lata wysłali ją do pracy na budowanie miasta Karaganda (znajduje się w centrum Kazachstanu).
Rodzicę dziadka też byli deportowani z terenu obwou Żytomierskiego do północnego Kazachstanu. Też mieli podobne życie na stepach kazachskich, jak i rodzina babci. Mieli 3 dzieci, dziadek był drugim dzieckiem. Też byli wierzącymi. W ich domu polacy się zbierali w tajemnicy, żeby razem pomodlić się. Kiedy dziadek już był dorosły wysłano go do pracy w kopalni do Karagandy.
Niestety moim przodkom nie udało się wrócic do Polski, bo w tamte czasy każda rodzina musiła codziennie meldować się w urzędzie. Jeżeli chociażby jedna osoba z rodziny nie przyszła na meldunek, to mogli zabić całą rodzinę. Nie można było wyjezdżać i nawet pójść do sąsiedniej wsi, żeby odwiedzić krewnych. W Karagandzie już bliżej poznali się moi dziadek i babcia, i późnej założyli własną rodzinę. Mieli 5 dzieci: 4 córki i 1 chłopica. Moja mama była 2 dzieckiem. Moja babcia nauczyła swoje dzieci podstawowych słów po polsku, wszystkiego co pamiętała z dzieciństwa, oraz modlitw po polsku, jednak w większości rozmowiali po rosyjsku. W szkole kształcenie było w języku rosyjskim, dla pracy też trzeba było znać język rosyjski. Dlatego już dzieci mało co znali po polsku. Kościołów jeszcze nie było. Pierwszy kościoł powstał w 1977 roku w Karagandzie. Ale mimo tego babcia starała się zachować religijne tradycji. W szkole nauczyciele wraz z dziećmi czasami źle się zachowali wobiec polaków, a tym bardziej w stosunku do wierzących. Jeżeli któś by wydał
władzom, że jesteś wierzący i uczysz swoje dzieci modlić się, to mogli by odebrać dzieci tej rodzinie i wyrzucić z pracy. Babcia z dziadkiem mieszkali dosyć skromnie. W czasach ZSSR często brakowało produktów spożywczych, jak i również ubrań i innych rzeczy. Moja mama opowiadała, że w dzieciństwie zamiast choinki, dekorowali miotłe na Wigilię, bo rodzicę nie mieli wtedy
pieniędzy nawet na sztuczną choinkę. W 1992 roku moja mama poznała tatę, i wzięli ślub kościelny. Późnej urodził się mój brat, a za rok ja. Ja i brat znaliśmy tylko podstawowe modlitwy po polsku i parę slów (buraki, cebula, różaniec i
in.). W naszej rodzinie zachowano tradycje polsko-religijne: robimy 12 potraw na Wigilię, śpiewamy kolędy po polsku, mama w dzieciństwie śpiewała nam z bratem jako kołysankę „Lulaj że Jezuniu”, zawsze w urodziny śpiewamy „Sto lat”. Moi koledzy z Uniwersytetu z Karagandy bardzo lubią tą piosenkę. Od dzieciństwa wiemy z bratem, że jesteśmy polakami i bardzo jesteśmy z tego dumni! Na uniwersytecie w Karagandzie miałem przezwisko „Polak”, moi koledzyzawsze szanowali mnie za to, że jestem polakiem i to ich bardzo ciekawiło!

Elena Mak. Kazachstan.
Nazywam się Elena Mak. Jestem z Kazachstanu, z miasta Karaganda. Chcę opowiedzieć o przyczynie rozłąki mojej rodziny z historyczną Ojczyzną. Moi pradziadkowie są Polakami i byli wysłani z Polski do Kazachstanu. Pradziadek ze strony taty urodził się na wsi Słobodko, w okręgu Krasipowskim w obwodzie Chmelnickim. Od listopada 1943 do maja 1945 r. służył w 1 armii krajowej, był komendantem oddziału strzelców w 3 dewizji. Po wojnie pradziadek Ignacy ze
swoją żoną i dwoma dziećmi został zesłany do Kazachstanu. Prababcia Ludmiła, ze strony mamy przyjechała z rodzicami jako czteroletnia dziewczynka.
Moja rodzina obecnie mieszka w Kazachstanie. Mam dwie siostry. Moje dziаdkowie przekazali nam polskie tradycje. Na Boże Narodzenie staramy się zbierać całą rodziną, przygotowujemy potrawy razem i idziemy na Pasterkę.
Do momentu, gdy wyjechałam na studia do Polski, brałam aktywny udział w Karagandyjskim Obwodowym Stowarzyszeniu Polaków „Polonia”. Uczestniczyłam w konkursach recytatorskich, tańczyłam i śpiewałam w polskim tanecznym zespole „Niebieskie Chabry”. Aktualnie Mam 20 lat i jestem studentką Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu na kierunku Zarządzanie. W Kazachstanie uprawiałam sport, więc tutaj dołączyłam się do sekcji lekkoatletycznej i jestem członkiem AZS. Należę do koła naukowego Hossa ProCapital, do działu marketingu. Obecnie jestem w trakcie robienia prawa jazdy. W wolnym czasie lubię robić zabawki na szydełku i różne rzeczy na drutach, lubię śpiewać, grać na gitarze i grać w siatkówkę.

Marzena Dzemidovich. Białoruś.
Nazywam się Marzena Dzemidovich, mam 19 lat. Urodziłam się w Mińsku, Białoruś. Ale cała moja rodzina pochodzi z Polski. Niestety los tak się ułożył że latach 30-tych mój przadziadek został wysłany z Polski do politycznego obozu pod Archangielskiem jako osoba politycznie niebezpieczna. Dopiero 10 lat później zdążył stąd uciec jednak do Polski już nie mógł wrócić. Ja jestem pierwszą osobą z mojej rodziny komu się udało wrócić do ojczyzny. Trzy lata temu rozpoczęłam studia na kierunku analityka chemiczna w Łodzi. Moją największą pasją oczywiście jest chemia. Teraz na uczelnie pomagam w przeprowadzeniu chemicznych doświadczeń uczniom z liceum. Uwielbiam tłumaczyć te „magiczne” przemiany z punktu widzenia nauki. W wolnej
chwili zajmuję się haftowaniem. Jeszcze z samego dzieciństwa mam tą pasję dlatego wszystkim znajomym zawsze robiłam takie prezenty własnej roboty. Ostatnio moimi zainteresowaniami są też fotografia i boks.

Taisia Rimari. Mołdawia.
Nazywam się Taisia Rimari. Jestem z Mołdawii, Bielcy. Przyjechałam do Polski prawie 3 lata temu, a teraz jestem studentką na Uniwersytecie Łódzkim, kierunek Analityka Chemiczna. Od pierwszej chwili zrozumiałam że jestem na właściwym miejscu. W ostatniej klasie liceum dowiedziałam się że mam polskie korzenie. Wiem, to trochę późno w porównaniu z innymi, ale lepiej później niż w cale. Robiłam drzewo genealogiczne dla projektu w szkole. Dlatego pytałam swoich pradziadków, dziadków i rodziców skąd pochodzi nasza rodzina.
W czasie przygotowania dowiedziałam się, że moja rodzina pochodzi z Polski. Mam wiele marzeń, ambicji i celów, które chciałabym spełnić, osiągnąć w Polsce. Bardzo chciałabym związać swoje życie z polszczyzną, a największym marzeniem jest zamieszkanie z rodziną w Polsce. A teraz trochę o tym czym się zajmuję na co dzień. W wolnych chwilach lubię czytać, zwłaszcza interesuje mnie psychologia. Uwielbiam być z dziećmi i prowadzić z nimi dużo czasu. Chętnie podejmuję nowe wyzwania i szybko się uczę czegoś nowego.
Jestem jedną z podopiecznych i wolontariuszy Fundacji dla Rodaka. Rozpowszechniam tematy którymi zajmuje się nasza fundacja.
Lubię podróżować i poznawać nowych ludzi. Jestem otwarta na nowe znajomości. Zawsze można ze mną się skontaktować i porozmawiać.

Wiktoria Romanowa. Kazachstan.
Nazywam się Wiktoria Romanova. Jestem studentką drugiego roku dziennikarstwa na uniwersytecie Wrocławskim. Na studiach nauczyłam się prowadzić audycji radiowe, wywiady, już nie boję się wystąpień publicznych. Teksty literackie napisałam już nie wiadomo ile, mamy sporo takich różnych wyzwań W czas wolny lubię chodzić na siłownie, czytać książki uczyć język angielski. Od niedawna mam nową pasje „architektura i farbowanie brwi henną” Już skończyłam jeden kurs ,ale po powrocie do Kazachstanu zamierzam oswoić jeszcze jeden, aby jak najbardziej rozwijać się w tej dziedzinie.

Elina Goriełowa. Kazachstan.
Nazywam się Gorelowa Elina i mam 20 lat. Jestem stypendystką Fundacji dla Rodaka. Urodziłam się w stolice Kazachstanu – Nur-Sułtanie w rodzinie chrześcijańskiej. Od dzieciństwa uczęszczałam do różnych sekcji sportowych, plastycznych, tanecznych. Obecnie studiuję analitykę chemiczną na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. I chociaż nauka zabiera mi dużo czasu, staram się też rozwijać w innych kierunkach. Interesuje mi chemia kosmetologiczna, medyczna. Czytam dużo artykułów na temat technologii chemicznej kosmetyków. Ciekawi mi matematyka i fizyka. Mam też pasję – muzyka i taniec. Kiedy jestem znudzona rysuję. Lubię czytać książki o psychologii i socjologii.

Eugeniusz Komerist. Kazachstan.
Nazywam się Eugeniusz Komerist. Jestem z Kazachstanu, z miasta Karaganda. Jestem Polakiem z poza Polski, bo moi przodkowie (pradziadek w wieku 11 lat i jego rodzina) były wysłany z terenów teraźniejszej Ukrainy, z Żytomierzu na stepy Kazachstanu. Po wysyłce na stepy Kazachstanu, nie wszyscy z moich wysłanych przodków przeżyli tą „podróż” ze względu na warunki w które trafili.
Ci którzy przetrwali te straszne czasy zachowali tradycję i religię, ale nie język. Ze względu na to że było zakazane rozmawiać w jakimkolwiek innym języku oprócz rosyjskiego, moja rodzina nie znała ojczystego języka. Ale nadal w naszej rodzinie przekazuje się polskość, tradycje i religia. Obecnie jestem studentem Wydziału chemii Uniwersytetu Łódzkiego 5 roku „Nauczania chemii”.
Dużo czasu poświęcam swoim studiom i przygotowywaniu pracy magisterskiej. Jednak w swoim codziennym studenckim życiu znajduję czas na hobby (muzyka, uczę się grać na ukulele) i poświęcam się charytatywnie w Fundacji dla Rodaka. Jestem ją aktywnym uczestnikiem, wolontariuszem i stypendystą naszej Fundacji. Jestem osobą artystyczną, zawsze interesowałem się teatrem, tańcem, muzyką, i grą na instrumentach muzycznych. Podczas szkoły, byłem aktywnym uczestnikiem zespołów chórowego i teatralnego. Później, w czasie swego licencjatu, byłem aktywnym uczestnikiem Karagandyjskiej Polonii, uczyłem się języka polskiego, tańców i śpiewów polskich. W Polsce jestem już ponad 3 lat, prawie wszystkie marzenia odnośnie powrotu do ojczystego
kraju się spełniły. Zostało tylko jedno, żeby cała moja rodzina (która już złożyła wszystkie dokumenty do „Repatriacji” i czeka na kolejkę na przyjazd do Polski) doświadczyła szczęścia powrotu na ojczystą ziemie. I już wszyscy razem spełnimy marzenie naszych przodków o powrocie do domu.

Sergiusz Klimuszyn. Kazachstan.
Witam, nazywam się Sergiusz Klimuszyn. Jestem studentem Politechniki Wrocławskiej na kierunku Fizyka Techniczna. Jestem osobą o dobrym humorze, komunikatywną, perfekcjonistem. Moim zainteresowaniem jest słuchanie różnej muzyki(ale najwięcej mi się podoba acapella), uwielbiam występy aktorskie i śpiewanie. Obecnie jestem członkiem Fundacji dla Rodaka i
fundacji Bądź Bohaterem;-pomagam dzieciakom z chorobą nowotworową. Jestem szczęśliwy, kiedy dostaje pozytywne emocje od osób, którym pomagam.

Weronika Szkurapet. Kazachstan.
Nazywam się Weronika Szkurapet. Jestem z Kazachstanu, z miasta Karaganda.
Często ludzie zadają pytanie: Czemu jesteś Polką, bo przecież nie urodziłaś się w Polsce? Jak moje przodkowie okazali się tak daleko od swojej historycznej Ojczyzny? Moja prababcia Ludmiła, ze strony mamy była wysłana jako czteroletnia dziewczynka wraz z rodzicami do Kazachstanu.
Założyłam już swoją własną rodzinę. Mam męża i małego synka. Mieszkamy w Lublinie. W 2019 roku skończyłam licencjat na Katolickim Uniwersytecie Jana Pawła II w Lublinie, ale dalej kontynuuję magisterkę na kierunku Pedagogika. Od dzieciństwa lubiłam zajmować się dziećmi i dlatego wybrałam tę specjalność. Staram się w swojej rodzinie podtrzymywać tradycję, które otrzymałam od swojej mamy. Całą rodziną przygotowujemy polskie potrawy i uczestniczymy we Mszy Świętej. Do momentu wyjazdu na studia do Polski, tańczyłam w polskim tanecznym zespole „Niebieskie Chabry”. Twórcą tego zespołu była nasze nauczycielka języka polskiego pani Wiesława Barbara
Sobiszek.

Waleria Krajewska. Kazachstan.
Nazywam się Waleria Krajewska, mam 19 lat i pochodzę z Kazachstanu. Obecnie mieszkam i studiuję w Polsce we Wrocławiu. Studiuję na Uniwersytecie Wrocławskim Stosunki międzynarodowe. Jak znalazłam się w Polsce? Po pierwsze to mam korzenie polskie i tak się złożyło, że moi przodkowie zostali wysłani w 1936 roku z terytorium dzisiejszej zachodniej
Ukrainy do północnego Kazachstanu. Całkiem to jest smutna historia i ciężki czasy dla moich pradziadków. Dokładnie, w północnym Kazachstanie, w małym miasteczku Tajynsza, urodziłam się i mieszkałam, dopóki nie wyjechałam na studia do Polski. Moje zainteresowania są bardzo różne. Nie mam jednej pasji, która mnie fascynuje i której poświęcam cały mój czas wolny. Staram się być wszechstronna, bo to czynni człowieka mądrzejszym niż oddawanie się tylko jednej rzeczy. Po pierwsze trzeba zostawać się człowiekiem dobrej myśli, szanować tych kto mnie otacza. Nie zapominać o Ojczyźnie, gdzie zostałam urodzona i o rodzicach, którzy dbali i dbają o mnie cały czas. Zainteresowanie miejscem, w którym obecnie mieszkam i szanowanie dannego narodu i ich
kultury. W wolnym czasie na spokojnie lubię poczytać książki, interesują mnie książki o przyszłości, o życiu, motywacyjne. W całości, te książki inspirują na nowe pomysły. Ciekawe książki szybko się kończą. Nie wyobrażam dnia bez spaceru, świeże powietrze dobrze wpływa na mój stan, lubię szukać i odkrywać nowe miejsca. Uwielbiam jeździć na łyżwach w zimie i na rowerze latem.
Podróż… Z podróżą to osobna historia. To zwiedzanie nowych krajów i poznanie różnorodnych kultur. Na chwilę obecną nie odwiedziłam wiele krajów, ale zamierzam to zrobić. Nie ważne jest ile krajów mam za sobą, ważne jest co z tych krajów przyjęłam do świadomości. Poprzez podróżowanie pojawiło się nowe zainteresowanie – numizmatyka. Zbieram monety z tych państw, w których byłam. Wraz z monietami zbieram pozytywne emocje i przygłądając monety pojawiają się wspomnienia.

Sofiya Bossikova. Kazachstan.
Nazywam się Sofiya Bossikova. Mam 22 lata. Jestem z Kazachstanu, z miasta Ałmaty. Kazachstan jest wielonarodowym krajem, w którym mieszkają ponad 120 narodowości! Dlatego zawsze interesowało mnie poznawanie różnych kultur, tradycji i języków innych narodów. Dzięki temu, mogę komunikować się z ludźmi w 3 językach: rosyjski, polski i angielski. Ponadto trochę posługuję się językiem kazachskim i obecnie uczę się niemieckiego. Jak już można zauważyć,
nauka języków jest moim ulubionym zajęciem. Poza tym jestem bardzo aktywną osobą, otwartą na nowe doświadczenia, nie boję się zmian w swoim życiu. Oprócz nauki interesuję się twórczością, rysuję, fotografuję, uprawiam sport. Rozwijać swoje umiejętności twórcze, język polski oraz znajomość kultury polskiej pomogło mi moje gimnazjum nr 23 w Ałmaty. Przez 4 lata nauki w tej szkole wiele się nauczyłam. Podróż do Polski razem z moją klasą, uczestnictwo w różnych warsztatach językowych, organizacja polskich świąt i wydarzeń – wszystko to pozwoliło mi inaczej spojrzeć na świat i poszerzyć moje horyzonty.
Dzięki temu udało mi się zrozumieć, co chcę robić w przyszłości i jaki kierunek studiów chcę wybrać. Po ukończeniu gimnazjum pomyślnie zdałam egzaminy i rozpoczęłam studia na kursach przygotowawczych w CJKP UMCS w Polsce, na wydziale filologii polskiej, w pięknym mieście Lublin. Dla mnie była to świetna okazja, aby zdobyć doświadczenie w pracy zespołowej i polepszyć swoje umiejętności komunikacyjne oraz wiedzę w zakresie mojej specjalizacji. Obecnie podejmuję naukę na Uniwersytecie Warszawskim na specjalizacji filologia dla mediów. W tamtym roku ukończyłam studia licencjackie, a w tej chwili kontynuuję studia magisterskie. Po ukończeniu studiów planuje zostać w Polsce oraz znaleźć pracę, w której z przyjemnością wykorzystałabym swoją znajomość języków, umiejętności komunikacyjne, międzynarodowe
kompetencje i doświadczenia, aby wnieść swój własny wkład w sferę mojego zawodu.

Roman Czyżyński. Kazachstan.
Nazywam się Roman Czyżyński. Obecnie studiuję na drugim roku komunikacji wizerunkowej na Uniwersytecie Wrocławskim. Cieszę się, że w pewnym momencie postanowiłem pójść drogą swoich marzeń i zmienić były kierunek studiów na obecny. Dzięki tej decyzyj, moje pasje (psychologia i marketing) są teraz częścią mojego życia uniwersyteckiego. Ciągle staram się poszerzać kompetencję naukowe, w czym mi świetnie pomaga udział w życiu Fundacji dla Rodaka i uczestnictwo w Branding wydarzeniach. Poza nauką, dużo wolnego czasu poświęcam na sport (piłka nożna, zapasy, rower) i od niedawna, zupełnie nieznany mi wcześniej-świąt IT. W którym staram się oswoić różne języki programowania. Mimo że większość czasu przekładam na samorozwój, nigdy nie pozbawiam uwagi moją rodzinę i kolegów, ponieważ głównie dzięki ich
wsparciu najmniej jestem, tam gdzie jestem, i ciągle idę do przodu.

Valeriya Lopata. Kazachstan.
Jestem Valeriya Lopata. Mam 21 lat. Jestem z Kazachstanu, ale okazało się, że drzewo genealogiczne mojej rodziny sięga dalekiej Polski. Moi dziadkowie w latach 30-ch XX wieku z terenów Polski zostali zesłani Dekretem Stalina na Syberię. Będąc zainteresowaną historią mojej rodziny, chciałam się zapoznać z historią kraju oraz z samym krajem moich przodków. Od roku 2015 zaczęłam poznawać Polskę i zajmuję się tym po dzień dzisiejszy. Mimo poznawania kraju przodków nie zapominam o zdobywaniu wykształcenia, dzięki któremu
chcę osiągnąć cel mojego życia. Jestem studentką I roku studiów magisterskich Uniwersytetu Wrocławskiego kierunku Stosunki międzynarodowe na specjalizacji Dyplomacja Publiczna i Media. Wykształcenie pomoże mi znaleźć pracę, dzięki której mogę pomóc w rozwoju kazachsko- polskich stosunków międzynarodowych. Co z moim hobby? Najprawdopodobniej hobby jest tym, co właśnie robię z wielką przyjemnością w czasie wolnym od zajęć i prac domowych. Moim hobby jest czytanie, zwłaszcza książki napisanej przez mojego ulubionego autora. W wolnym czasie zawsze czytam historie, powieści,
powieści i wszelkie inne materiały, które interesują mnie w wolnym czasie.
Równolegle czytaniu książek, uwielbiam oglądać filmy. Najbardziej ze wszystkich gatunków filmowych imponują mi dramaty historyczne, fantastyka, horrory, filmy kryminalne, filmy psychologiczne oraz filmy szpiegowskie. Myślę, że filmy pozwalają odwiedzić świat stworzony przez scenarzystów, reżyserów, aktorów i wiele innych osób. Ponadto uważam, że każdy dobry film ma przesłanie, które może zmienić nasze życie na lepsze. Dzięki moim hobby i zainteresowaniom każdego dnia staram się rozwijać i stać się najlepszą
wersją siebie.

Anna Chessanovskaya. Kazachstan.
Witam, nazywam się Anna Chessanovskaya i jestem studentką 3 roku na UEKu. W Polsce pracowałam w restauracji na stanowisku obsługa klienta, gdzie kilka razy dostawałam premie za kreatywność podejścia do klienta. Szybko znajdę kontakt z klientem, ale po roku pracę zrozumiałam że to nie moja przyszłość w sektorze gastronomii, czuję, że jestem gotowa na bardziej odpowiedzialne stanowisko w innym sektorze . Zajmuję się grafiką (niektóre prace można znaleźć ma stronie naszej fundacji) i photo, to moje hobby. Ostatnia bardzo podoba mi się stylizować brwi, a w przyszłości chciałabym otworzyć swoją szkołę i przekazywać swoje doświadczenie, dawać pracę innym. Chcę dodać w ten świat piękności Te, które mnie znają, mówią że jestem odpowiedzialna i śmieszna. Jestem otwarta dla innych i chciałabym poznać każdą osobę.

Daria Bogińska. Kazachstan.
Nazywam się Daria Bogińska. Urodziłam się w Kazachstanie w mieście Karaganda. W zeszłym roku ukończyłam studia licencjackie i mam tytuł młodego biotechnologa. Bardzo wciągnęłam się w tą dziedzinę, bo wiedza ta jest potrzebna dla życia i jestem zadowolona z tego, że mogę pomóc
w tym ludziom, korzystając z tej wiedzy. Także bardzo interesowało mnie życie informatyków i wpadłam na taki pomysł, aby połączyć wiedzę biotechnologii oraz informatyki. Obecnie studiuję na Uniwersytecie Przyrodniczym na pierwszym roku studiów magisterskich na kierunku bioinformatyka. Bardzo lubię zdobywać nową wiedzę w różnych dziedzinach. Jestem osobą
otwartą i bardzo lubię uczestniczyć we wszystkich nadchodzących wydarzeniach. Rok temu miałam okazję uczestniczyć razem z kolegą w Runmageddonie. Jest to ekstremalny bieg z przygodami. Otrzymaliśmy dużo pozytywu oraz dużo siły. Bardzo staram się uczestniczyć w takiego rodzaju wydarzeniach. Uprawiam sport. Nie wyobrażam sobie życia bez sportu. Cieszę
się, że bardzo mi pomaga moja wiedza z zakresu biotechnologii podczas treningu, aby mój organizm prawidłowo funkcjonował. Podczas studiów zaczęłam trenować karate. Uważam, że samoobrona dla dziewczyny musi być jedną z głównych rzeczy. Uwielbiam również wybierać się na naukowe wydarzenia związane ze zdrowiem oraz programowaniem. Wydaję mi się, że to jest mega przydatne i ciekawe. Oprócz tego wszystkiego, gdy mam czas wolny, lubię go poświęczyć na rękodzieło. Podczas natchnienia rysuję, szyję, uczę się języków obcych. Mam marzenie, aby się nauczyć co najmniej pięciu języków obcych. W Polsce mam możliwość znaleźć znajomych obcokrajowców, poćwiczyć języki, a także miło razem spędzić czas. Dziękuję Polska!

Andzrej Ilinski. Kazachstan.
Nazywam się Andzrej Ilinski. Urodziłem się w Kazachstanie w mieście górniczym Karagnda. Obecne mieszkam w Katowicach. Jestem studentem studiów magisterskich Uniwersyteta Śląskiego. Studiuję GIS (giographical information systems) jest to świetny kierunek, który rozwija kompetencje w zakresie analizowania i wizualizacji danych przestrzennych. Dzięki temu mogę się
rozwijać wszechstronnie. Oprócz zainteresowań naukowych mam także zamiłowanie do sportu, którym jest jazda rowerowa a także trening siłowy. Uprawiam jazdę rowerową od wielu lat, uwielbiam podróżować rowerem na długie dystansy, dzięki temu podróże zawsze są ciekawe.
Jestem otwarty i pozytywny, śmiały i precyzyjny, lubię poznawać coś i kogoś nowego. Nie wyobrażam sobie życie bez ruchu.

Maksym Guzowski. Kazachstan.
Jestem Maksym Guzowski.
Obecnie studiuję na czwartym roku prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Pracuję w branży doradztwa podatkowego, gdzie wspieram swój zespół w rozwiązywaniu różnorodnych problemów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Wcześniej udzielałem porad
prawnych dla osób pochodzących głównie z państw poradzieckich. Bardzo lubię się rozwijać, realizować swoje cele i poznawać coraz to nowe rzeczy i możliwości. Teraz większość swojego czasu poświęcam pracy i wzbogacaniu wiedzy. Nie zmienia to jednak faktu, że interesuje mnie nadal działalność społeczna. Jestem członkiem Fundacji dla Rodaka i rożnych kół naukowych, w jednym z których pełnię funkcję członka zarządu. W związku z aktywnym udziałem w życiu uniwersyteckim, w maju zeszłego roku zostałem zaproszony przez uniwersytet do udziału w tygodniowej konferencji naukowej w Rosji, gdzie miałem przyjemność wystąpić ze swoim badaniem prawnym.
Oprócz pracy i innych czynności, jak najwięcej wolnego czasu spędzam w towarzystwie mojej dziewczyny i rodziny. Spędzanie czasu z nimi i wsparcie, które sobie dajemy dla mnie jest najważniejszym komponentem życia, a także źródłem motywacji. W miarę możliwości trzymam się swoich starych zainteresowań i hobby. Jestem fanem piłki nożnej. Śledzę wiadomości ze świata piłki nożnej, nie przegapiam meczy mojej ulubionej drużyny,
Arsanalu z Londynu, w weekendy. No i sam staram się czas od czasu pograć na boisku z kolegami. Czytam historyczną literaturę lub science fiction, również oglądam filmy z tych gatunków. Ciągle szlifuję umiejętności językowe i wzbogacam słownictwo, głównie prowadzę swój angielski do perfekcji.

Bożena Rasilewicz. Białoruś.
Nazywam się Bożena Rasilewicz. Mam 20 lat, jestem z Białorusi. Pochodzę z polskiej rodziny, z której na Białoruśi niestety zostali tylko mój dziadek i ojciec. Historia nasza jest długa i smutna. Pamiętam jak dziadek opowiadał, że kiedy on był mały, obecne terytorium Grodzieńszczyzny, były ziemią polską. Kiedy odeszła do innego państwa, Polakom pozwolono wyjechać do Polski a ci
wszyscy, którzy zostali, otrzymali inne obywatelstwo. Tak brat mojego dziadka, nie chcący godzić się z utratą polskości, wyjechał na zawsze do Polski, a mój dziadek został na Białorusi, gdyż miał już żonę i dzieci. W taki sposób nasza rodzina rozdzieliła się i zostaję rozdzieloną i teraz. Dopiero jakiś czas temu, zaistniała możliwość cieszyć się otwartością granic poradzieckiej
żelaznej kurtynie i nie bać się przyznać, że jesteśmy Polakami. Ukończywszy szkołę, spełniłam marzenie dziadka i odwiedziłam naszych krewnych.
Mam dwóch starszych braci. Również udało im się spotkać z krewnymi z zagranicy. Jeden ukończył Akademię Morską w Szczecinie, i tam został. Już ma rodzinę i ślicznego synka. Drugi został poszedł do zakonu, i po seminarium w Łodzi wrócił pracować na ziemię białoruską. Dalej opowiem o sobie. Studiuję psychologię na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Cieszę się, że mam taką możliwość i jestem wdzięczna wszystkim, którzy pomagają Polakom powrócić do swojej ojczyzny. Jestem bardzo zadowolona z wyboru kierunku psychologii. To dopiero ll rok studiów, ale przez cały ten okres coraz bardziej uświadamiam sobie, że to właśnie moje. Mamy tylko ogólne
przedmioty, ale na lll roku będziemy wybierać specjalizację, czekam już z niecierpliwością. Psychologia kliniczna, sądową, pracy i biznesu, wychowawcza – tyle różnych ścieżek do wyboru, lecz wszystkie one mają jeden cel: pomagać innym. Tym celem kierowałam się również ja, wybierając ten zawód. Kiedy skończę studia, będę pracować w poradni psychologicznej, pomagając potrzebującym. Profesja psychologa, to przede wszystkim praca z ludźmi, więc wymaga ogromnej wiedzy i ciągłego dokształcania się, w różnych kierunkach. Stąd, większość wolnego czasu poza uczelnią spędzam na poszukiwaniu i przyswajaniu wiedzy, która rozszerza moje kompetencje. Wszelkiego rodzaju artykuły, magazyny, programy, talk show, blogi i spotkania. Te ostatnie
uwielbiam najbardziej. Często chodzę na spotkania ludzi z mojej branży. Tam zawsze można dowiedzieć się coś nowego, co pozwala być na bieżąco, omówić niezrozumiałe wątki już poruszanych tematów, posłuchać różnych opinii innych i co nie mniej ważne, poznać nowych ludzi.

Maxsim Kuberskiy. Kazachstan.
Mój dziadek Stanisław Kuberski pochodzi z zachodniej części Ukrainy z obwodu chmielnickiego, miejscowości Kamieńca Podolskiego. Razem z moją prababcią Anastazją Kowalską i pradziadkiem Ludwikiem Kuberskim zostali zesłani do Połnocnego Kazachstanu w miejscowość Taińsza, w pierwszym rzucie deportacyjnym pod koniec maja 1936 r., i po ciężkiej podróży osiedlili się na
pustych i dzikich stepach. Po znieszeniu komendantury w 1956r. Części rodziny udało wrócicz do Kameńca Podolskiego,reszta została w Kazachstanie.
Urodziłem się 26 grudnia 1998r. w byłej stolicy (ależ w dzisiejszych czasach uważano za drugą stolicę) Kazachstanu – Ałmaty.
Uczyłem się w szkole nr 23 w której była sala lekcyjna języka polskiego w której w popoludniowych godzinach odbywały lekcji: Historii, języka polskiego oraz geografii Polski. W czasach szkolnych miałem okazję dostać wyróżnienie na konkursie recytatorskim werszów Marii Konopnickiej w Warszawie. W 2015r.,2016r. na wakacjach byłem na kolonii poświęconej tematyce: „
Młodzi wolontariusze” i „Młodzi artyści”.
Skończyłem szkołę w Ałma-acie i po tym spełniło się moje ważniejsze marzenie, dostałem na studia w Gdańsku na kierunku Turystyka i Rekreacja (specjalności zarządzanie) w Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu im. Jędrzeja Śniadeckiego i już sumie studuję w Polsce 3 lata z których miałem rok
przygotowawczy na Uniwersytecie Rzeszowskim. Mam różne interesujące pasję i zainteresowania które dotychczas mnie kształtują. Na przykład- dobrze jeżdżę na nartach i mam kilkasezonowe doświadczenie w nauczaniu dzieci
jazdy na nartach. Olbrzymie mam doświadczenie na łyżwach, więc myślę również dam radę nauczyć innych.
Nie można ominąć pasję podróży. Czołowe kierunki moich wyjazdów to są dziewicze miejsca. Fascynują one mnie swoim odrzuceniem od codziennej rzeczywistości. Interesuję się muzyką, zwłaszcza stylem rockowym. Kiedyś grałem w zespole „Czwartek” na gitarze basowej. Ciągle powiększam swoją wiedzę z zakresu elektroniki, programowania, motowania wideo oraz naprawy samochodów. Jestem duszą towarzystwa, lubię poznawać nowych ludzi, ich zainteresowania.

Władysław Iliński. Kazachstan.
Nazywam się Władysław Iliński. Urodziłem się w Kazachstanie, w mieście Karaganda. Studiuję Bezpieczeństwo narodowe na 1 roku w Poznaniu. Bardzo lubię podróżować. Dzięki temu, że studiuję w Polsce mogę zwiedzić całą Europę. Uwielbiam spędzać czas, podziwiając przyrodę, grać w gry zespołowe, jeździć rowerem i spotykać się z moimi przyjaciółmi. Cieszę się gdy
uprawiam sport, ale czasami nie wiem co ze sobą zrobić i siedzę przez cały dzień w pokoju, chyba jak wszyscy młodzi. Jestem podopiecznym fundacji dla rodaka i otwiera to przede mną wiele możliwości. Dzięki fundacji poznałem dużo znajomych, z którymi mogę się spotykać w ukochanym miejscu Nowe Kawkowo. Jestem wdzięczny za każdą pomoc i wsparcie ludzi z tej
wspaniałej organizacji, a w szczególności Joanna Wilk-Yaridiz!

Waleria Suchowiecka. Kazachstan.
Nazywam się Waleria Suchowiecka. Pochodzę z miasta o nazwie Kokszetau w północnym Kazachstanie. Od dzieciństwa jestem osobą aktywną artystycznie. Przez 11 lat tańczyłam w polskim zespole folklorystycznym Polanie. Podobają mi się wszystkie zajęcia, co się podobają dziewczynom: haftowanie, dzierganie na drutach, szycie spódnic i sukienek, pieczenie ciast. Nie zapominam też o muzyce: uczę się grać na gitarze i fortepianie. Wcześniej śpiewałam polskie,
kazachskie, rosyjskie piosenki na scenach mojego miasta i kraju. Sport też jest częścią mojego życia. Przez kilka lat zajmowałam się gimnastyką i triathlonem. Skończyłam 5 letnią prywatną szkołę plastyczną. Jednocześnie z tańcem zakochałam się w rysunku, aż zrobiłam to częścią mojej przyszłości. Obecnie studiuje na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu na kierunku grafika.
Nadal kontynuuje swoją działalność twórczą w Chórze Akademickim. Latem wracam do Kazachstanu, żeby pomagać młodym Polakom poznawać kulturę swojej Ojczyzny. Co roku uczestniczę w projekcie Wakacje z korzyścią jako choreograf.

Margarita Guzowska. Kazachstan.
Nazywam się Margarita Guzowska. Mam polskie pochodzenie i od dzieciństwa marzyłam o powrocie do swojej Ojczyzny. Jestem członkiem Centrum Kultury Polskiej w Ałmaty od 2012 r. W 2013 roku uczestniczyłam w Ogólnokazachstańskim Festiwalu Pieśni Polskiej Polonia Śpiewająca w Kokszetau. Od zawsze interesowały mnie przedmioty ścisłe, łamigłówki, szachy i
inne zadania na logikę. Zajęłam 4 miejsce w wojewódzkiej olimpiadzie z matematyki, 1 miejsce w szachach. W 2014 i 2015 roku uczestniczyłam w programach Młodzi dziennikarze Młodzi wolontariusze w Polsce, w mieście Kraków. Przypadło mi do serca to miasto, jego tajemnica i urok zaczarowały mnie. Postanowiłam tu wrócić. Dostałam się na studia na ekonomię
międzynarodową na Uniwersytecie Jagiellońskim. Teraz jestem na 3-cim roku licencjatu. Planuję kontynuować studia w dziedzinie ekonomii. Oprócz studiów dodatkowo staram się zdobywać wiedzę praktyczną poprzez pracę w biurze rachunkowym, gdzie już przepracowałam około 2 lata. W wolnym czasie robię kwiaty z krepiny, lubię też śpiewać i tańczyć.

Waleria Szimkowa. Kazachstan.
Nazywam się Waleria Szimkowa. Jestem studentką 2 roku Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Studiuję ekonomię. Jestem na tym kierunku, ponieważ chcę się rozwijać w świecie ekonomii, rynków i w tym, jak działa giełda. Uwielbiam nauki ścisłe, nie patrząc na to, że czuję się artystą. Uważam, że kreatywność można przejawiać we wszystkich dziedzinach. Jestem
członkiem koła naukowego Hossa Pro Capital i działam w zespole marketingu. Moja nauka w szkole również była związana z przedmiotami ścisłymi – chodziłam do matematyczno-fizycznej klasy. Na równie z przedmiotami matematycznymi uwielbiałam historię i niejednokrotnie brałam udział w olimpiadach różnych poziomów. Uważam się za osobą artystyczną – posiadam kreatywne i abstrakcyjne myślenie, które najczęściej odzwierciedlam za pomocą rysunku. Lubię…raczej uwielbiam rysowanie. To od lat moją największą pasją. Ale nie skupiam się tylko i wyłącznie na tym. Jestem osobą otwartą na
poznanie czegoś nowego. Lubię eksperymenty, podróże i nowe emocje. Najważniejsze dla mnie jest rozwijanie i uczenie się. Uważam, że bez tego moje życie nie ma sensu.

Ksenia Sedelnik. Białoruś.
Nazywam się Ksenia Sedelnik. Urodziłam się na Białorusi, w mieście Baranowicze. W Polsce mieszkam już piąty rok. W zeszłym roku ukończyłam studia licencjackie na kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Teraz kontynuuję studia i jestem studentką 1 roku studiów magisterskich.
Moja rodzina zarówno jak ze strony mamy, tak i ze strony taty pochodzi z Kresów (zachodnie tereny współczesnej Białorusi). W mojej rodzinie nikt nie był zesłany, moje przodkowie po prostu zostali odcięci od swojego kraju i przyłączeni do innego. O swoich polskich korzeniach wiedziałam od dzieciństwa. Od pierwszej klasy chodziłam do polskiej szkoły, w której uczyłam się języka polskiego, historii i poznawałam polską kulturę. Również od dzieciństwa zwiedzałam Polskę i polskie zabytki na terenach zachodniej Białorusi. Dlatego postanowiłam, że chcę studiować w Polsce, bo ten kraj jest mi miły i bliski. Moją pasją jest historia, dlatego w wolnej chwili zwiedzam zakątki Polski, w których jeszcze nie byłam. Jestem w trakcie zwiedzania Dolnego śląska, również łącze to ze swoim innym hobby —fotografią.

Anastazja Malavska. Kazachstan.
Nazywam się Anastazja Malavska. Jestem z miasta Karaganda, Kazachstan. Jestem stypendystką Fundacji dla Rodaka.
Obecnie mieszkam we Wrocławiu, studiuję Dziennikarstwo i komunikacje społeczną na 2 roku. Jeszcze w 9 klasie szkoły wiedziałam, że będę studiowała dziennikarstwo. Dzięki tym studiom nauczyłam się swobodnie rozmawiać z ludźmi, przeprowadzać wywiady, pisać w języku polskim artykuły i felietony.
Jestem osobą punktualną i wiem czego chcę w życiu. Po zajęciach mam pracę w sklepie sieciowym w Galerii Wrocławskiej. Moim hobby jest montaż
filmików o podróżach na mój kanał na YouTubie. Oprócz tego lubię gotować, malować się i również malować kogoś, czuję się w tym jak ryba w wodzie. W wolnym czasie rysuję i oglądam programy o podróżach. Dla mnie takie programy są połączeniem wszystkiego co lubię: mówienie przed kamerą, podróże, nagrywanie materiału, montaż, ćwiczenia języka angielskiego, pisanie
scenariusza. Chcę jeszcze bliżej zapoznać się z pracą dziennikarza, dlatego z niecierpliwością czekam na czerwcowy staż, gdzię będę mogła wybrać specjalizację, która najbardziej będzie mi odpowiadała.

Witalij Korzeniewski. Kazachstan.
Nazywam się Witalij Korzeniewski. Jestem z Kazachstanu, studiuję ekonomię na 2 roku na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Jestem osobą wszechstronną, interesują mi różne sfery naukowe. W Kazachstanie studiowałem rok medycyny, do dzisiaj jestem zainteresowany w różnych otwarciach naukowych w sferze medycznej oraz prowadzeń różnych badań i zabiegów. Interesuje się muzyką, muzycznymi instrumentami. Ostatnio jestem zainteresowany marketingiem, piarem i inwestowaniem na giełdzie. Lubię też podróżować i poznawać innych ludzi.

Margarita Sirackaya. Kazachstan.

Nazywam się Margarita Sirackaya. Urodziłam się w Kazachstanie w miasteczku Szczucińsk. Mam polskie pochodzenie od strony taty. Od wczesnego dzieciństwa mój dziadek opowiadał o naszej historii, moi dziadkowie byli deportowani w latach 30-tych 20 wieku do Kazachstanu. Kiedy byłam małą dziewczynką oglądałam polskie książki, zdjęcia polskich miast, już wtedy moim
największym marzeniem było nauczyć się języka polskiego i przyjechać do mojej historycznej Ojczyzny. Pierwszy raz przyjechałam do Polski podczas pielgrzymki na Światowy Dzień Młodzieży w 2016 roku. Od tego momentu podjęłam nieodwołalną decyzję wyjechać do Polski na studia. Niestety w
mim mieście w Kazachstanie nie było nauczyciela języka polskiego.
Uczyłam się języka polskiego sama i po ukończeniu szkoły wyjechałam do Polski. Ukończyłam rok przygotowawczy w Lublinie w Centrum Języka i Kultury Polskiej dla Polonii i Cudzoziemców. Teraz jestem studentką drugiego roku na Uniwersytecie Warszawskim, studiuję ekonomię. Ukończyłam szkołę muzyczną w Kazachstanie. Gram na pianinie i gitarze. Przez 2 lat byłam odpowiedzialna za
muzykę w kościele w Kazachstanie w Schuchińsku. Interesuję się moda. Mam doświadczenie pracy w sklepie ZARA. Jednym z moich zainteresowań jest udział w sesjach zdjęciowych. Uwielbiam zapisywać najpiękniejsze momenty życia za pomocą zdjęć i filmików. Mam prawo jazdy. Jestem wszechstronną i aktywną osobą. Szukam siebie, jestem otwarta na nowe doświadczenia. Po studiach chcę zamieszkać w Polsce na stałe.

Elizaveta Natochina. Kazachstan.
Nazywam się Elizaveta Natochina. Jestem studentką kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie, III rok. Urodziłam się w Kazachstanie w Szczucińsku. Moi pradziadkowie byli wysłani z Polski do Kazachstanu w 1936 roku podczas surowej zimy. Wiele moich krewnych zginęło. Moi pradziadkowie rodzice mojej babci (Maria i Antoni Borowscy-zdjęcie dołączone) w wieku 6-7 lat jechali pociągami na Syberie. Całe szczęście ze przeżyli tę ciężką i prawie
śmiertelną podróż życia. Jako dzieci zostały zmuszone do podjęcia ciężkiej pracy. Zaczęli budować się od nowa. Brat mojego pradziadka Bolesław Borowski służył w Wojsku Polskim (zdjęcia również dołączone. Bolesław Borowski, jego medale i legitymacja). Moi Dziadkowie Jadwiga i Włodzimierz Paszkowscy pobrali się w 1970 roku. Przeżywali trudne czasy. Nie mogli rozmawiać w języku ojczystym, zabroniono się modlić, uczestniczyć w Liturgiach. Spędzili wiele szczęśliwych lat ze Sobą. Dziadek po studiach musiał odbyć 2 lata służby Wojskowej we Władywostoku, gdzie rok po ślubie dziadków urodziła się moja mama – Tatjana, dwa lata później mój wuja Włodzimierz. Mimo życiowej wędrówki zawsze pamiętali ze są Polakami. Obchodzili Święta Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Moja babcia Jadwiga Borowska-Paszkowska
przekazała całej rodzinie polskie tradycji i obyczaje. Jest w mojej rodzinie nosicielką języka polskiego. Opowiada dużo historii, jak przeżywała trudne czasy, jak chodziła do szkoły (i miała tylko osoby w klasie polskiego pochodzenia), jak miała tajemniczy ślub kościelny z moim dziadkiem. Dołączyłam zdjęcie ślubne moich dziadków (Jadwiga i Włodzimierz Paszkowscy).Dziadek zmarł w 2003 roku, ale bardzo miłe go wspominam, był bardzo dobrym dziadkiem.

Inga Kovtunova. Rosja.
Nazywam się Inga Kovtunova. Mam 21 lat. Pochodzę z Białorusi, ale większość życia spędziłam w Rosji. Obecnie studiuję na Uniwersytecie Łódzkim na kierunku informatyki. Moja specjalność jest moją największą pasją, chociaż nie było tak na początku, rozpoczęłam te studia, żeby postawić przed sobą wyzwanie, bo nawet nie miałam informatyki w gimnazjum. Natomiast teraz większość wolnego czasu spędzam poszerzając wiedzę, którą otrzymałam na uczelni. Najwięcej mi się podoba grafika i programowanie. Po studiach bardzo bym chciała dostać się na staż do Google. Kiedy nie jestem zajęta studiami lubię rysować. W dzieciństwie uczyłam się grać na gitarze, ale niestety już nic z tych czasów nie pamiętam, więc postanowiłam, że w najbliższym czasie zacznę
uczyć się od nowa.

Vita Sobieszczańska. Mołdawia.
Nazywam się Vita Sobieszczańska. Mam 22 lata i jestem z małego, ale pięknego kraju Mołdawii. Przez 6 lat byłam studentką Domu Polskiego w Bielcach, aktywnie uczestniczyłam w życiu wspólnoty. Brałam udział w różnych wydarzeniach między innymi konkursy recytatorskie, olimpiady językowe, śpiewałam z zespołem Jaskółki;. Pomagałam przy kościele w
przygotowaniu do Światowych Dni młodzieży. Co roku brałam udział w akcji charytatywnej przedświętem Wielkanocnym, zbieraliśmy produkty dla osób starszych. Dzisiaj jestem studentką Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie na kierunku lekarsko-stomatologicznym. Moje życie bardzo się zmieniło z przyjazdem do Polski i pojawieniem się Fundacji. Poznałam dużo wspaniałych ludzi. Na co dzień aktywnie uprawiam siatkówkę i chodzę
na siłownię.

Alina Ugay. Kazachstan.
Nazywam się Alina Ugay. Moi pradziadkowie Genefa Komarińska i Feliks Karpiński w 1936 roku zostali deportowani z obwodu Żytomierskiego obecnie przynależącego Ukrainie do terytorium Północnego Kazachstanu, gdzie się osiedlili i rozpoczęli swoje życie od początku. Tak po 63 latach
22 lipca 1999 roku ja się urodziłam w mieście Kapczagaj obwodu Ałmackiego. Jednak do samego wyjazdu do Polski mieszkałam w dużym mieście Ałmaty. Obecnie mam 20 lat i w tym czasie żyję oraz studiuję w Warszawie. Jestem studentką 2. roku kierunku prawa na Uniwersytecie Warszawskim.
Od kilku lat interesuję się polityką międzynarodową, jednak swoje życie chcę powiązać z prawem, jeszcze nie wybrałam szczególnej gałęzi, ale bardzo mi się podoba to, czym teraz się zajmuję. Tak na początku tego roku akademickiego zdecydowałam spróbować swoje siły w „Parlamencie Młodych RP”. Po miesiącu od początku rekrutacji dostałam powiadomienie o akceptacji mnie na
stanowisku parlamentarzystki (posłanka) w dziale praworządności. Od tej pory jestem członkiem Parlamentu Młodych RP i będę posiadać nowy status do końca tego roku akademickiego, bo mój wiek przekroczy granicę wiekową członków owego parlamentu. Mieliśmy posiedzenie wszystkich działów parlamentu, na którym byli przedstawiciele Sejmu RP, Parlamentu Europejskiego oraz przedstawiciele Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Na posiedzeniu debatowaliśmy o problemach z którym spotkała się Polska w 21 stuleciu. Przede wszystkim to problemy ekologiczne, reformy edukacyjne, integracja europejska i przestrzeganie praworządności. Miałam doświadczenie brać udział w przemówieniach i głosowaniu nad przyjęciem uchwały. Na razie
jeszcze nie zdecydowałam czy będę aplikować się następnego roku do Parlamentu Studentów RP. Również jestem członkiem międzywydziałowego koła naukowego „My dla Europy” na Uniwersytecie Warszawskim, którego głównym tematem spotkań są stosunki polsko-europejskie.
Ostatnio tematem dyskusji była kwestia wstąpienia Polski do strefy walutowej Euro. Podczas jednego ze spotkań mieliśmy warsztaty poświęcone debatom oksfordzkim. Oprócz prawa i polityki interesują mnie historia, kultura i byt różnych narodów świata. Na uniwersytecie miałam również zajęcia z kultury i historii, które sama wybrałam do dodatkowego rozwoju osobowości: „demokracja a totalitaryzm”, „wstęp do historii społecznej”, „wprowadzenie do antropologii symbolicznej”. Oczywiście lubię uczyć się języków. Obecnie podwyższam stopień znajomości języka angielskiego, czyli uczę się angielskiego języka prawnego. Również uczę się języka łacińskiego i niemieckiego.
W Kazachstanie moje życie było związanie z pomaganiem ludziom potrzebującym pomocy. Uczestniczyłam w programie charytatywnym prowadzonym przez uczelnię, pomagałam dzieciom pozbawionym rodziców oraz ludziom, biorącym udział w II wojnie światowej oraz w wojnie w
Afganistanie. Niestety teraz nie mam możliwości tym się zajmować z powodu braku czasu wolnego. Jednak od następnego roku planuje wstąpić do wolontariatu uniwersyteckiego, który zajmuje się na rzecz pomocy osób potrzebującym. Oprócz wszystkiego wyżej opisanego moją pasją są tańce. Przez 12 lat ucząc się w szkole sztuki zajmowałam się tańcami, były to tańce towarzyskie, ludowe, balet, jazz, hip-hop, ale moja klasyfikacja to jazz-modern. Ze swoim zespołem byliśmy na festiwalach i konkursach w Czechach,
Niemczech, Bułgarii, Turcji i zajmowaliśmy 1-3 miejsca. Bardzo ciepło wspominam te czasy. Teraz niestety nie mam czasu na zajmowanie się tańcami, ale podczas wakacji po powrocie do Kazachstanu aktywnie zaczynam działać.
W wolnym krótkim czasie preferuję oglądanie seriali lub czytanie literatury pięknej oraz detektywów. Jednak, gdy jest możliwość gdzieś wyjechać albo po prostu wyjść na spacer z przyjaciółmi to wolę nie siedzieć w domu z książkami/przed komputerem i pójść się bawić. Zimą bardzo często bywam na lodowisku, bo uwielbiam jeżdżenie na łyżwach, a lata nie mogę przedstawić bez pływania. Przez całe życie jestem aktywistką i uczestniczę w różnych konkursach, olimpiadach i zwykłych wydarzeniach kulturalnych i mam nadzieję, że będę kontynuowała tym się zajmować.

Ana-Maria Pogriebnaja. Mołdawia.
Nazywam się Ana-Maria Pogriebnaja, jestem Polką z pochodzenia, ale urodziłam się w Mołdawii. Fakt, że jestem Polką, zawsze wszystkich dziwił, zawsze czułam się inna. Na szczęście w mojej rodzinie zawsze pielęgnowano Polską kulturę: uczyłam się języka Polskiego od dziecka, śpiewałam polskie piosenki na występach, zawsze byłam dumna z tego, że jestem Polką.
Gdy przeprowadziłam się do Polski, było mi ciężko. Nikt nie brał mnie na poważnie, gdy mówiłam, że jestem Polką. Nazywano mnie ruska, cyganka;, imigrantka. Na szczęście zawsze na mojej drodze pojawiali się ludzie, którzy wierzyli we mnie, którzy mnie tolerowali i nadawali pewności siebie.
Jestem niezmiernie wdzięczna za to, że istnieją ludzie, którzy mimo mojego obywatelstwa widzą we mnie Polkę, którzy mnie wspierali fizycznie i psychicznie. Jestem wdzięczna Fundacji dla Rodaka, która pomaga repatriantom, takim jak ja. Wierzę, że Fundacja nadal będzie się rozwijała, dlatego, że działając w niej, staramy się pokazać wszystkim – repatrianci nie są imigrantami, lecz naszymi Rodakami.

Yunna Lopata. Kazachstan.
Nazywam się Yunna Lopata. Myślę, że słyszysz to imię po raz pierwszy. Zawsze mnie przepytują ponownie, a potem są zaskoczeni moim imieniem. Imię Yunna tłumaczy się z języka łacińskiego jako „jedyna”. Myślę, że coś w tym jest. Wiem, że mówienie wielu dobrych słów o sobie jest nieskromne, ale jestem uprzejmą i towarzyską osobą. Przyjaciele mówią, że jestem bardzo wesoła i otwarta do ludzi, ale po co być smutną? Życie jest piękne! Przekazywać radość innym to
wielka przyjemność. Moje motto w życiu, nic nie jest niemożliwe, najważniejsze jest, aby wyznaczyć jasny cel i iść do niego. Jeśli chodzi o moje hobby, w dowolnym czasie uczę się niemieckiego, pływam, lubię czytać książki
związane z psychologią, lubię jeździć na rowerze, na nartach, jeździć na łyżwach. W 2018 roku uczestniczyłam w olimpiadzie polonijnej w Krynicy-Zdrój, która odbywa się co dwa lata i jest zorganizowana przez Wspólnotę Polską. Brałam udział w łyżwiarstwie szybkim i nordic walking. A także moim specjalnym zadaniem było przeprowadzenie relacji na żywo z samej Olimpiady.
Prowadziłam stronę na Facebooku i Instagram o naszym zespole z Kazachstanu. Były to nieopisane emocje, kiedy Polonia z całego świata była gromadzona w Polsce. Kolejnym moim hobby jest fotografia. Uwielbiam robić zdjęcia i a także być modelką. Uwielbiam także muzykę, wolę słuchać rytmiczne melodie, ale czasem lubię słuchać powolne i romantyczne kompozycje. Moje niezbyt poważne hobby to spacery z przyjaciółmi, śpiewanie piosenek karaoke, oglądanie komedii i zbieranie kolekcji magnesów. Przywożę magnesy z każdej podróży, z każdego zakątku świata, gdzie byłam. Magnesy pozwalają oddawać się pozytywnym wspomnieniom. Każda z moich podróży jest wyjątkowa w swój sposób. Podróżowanie sprawia najwięcej radości, a także jest sposobem na zmianę siebie w lepszą stronę. Wielu nie podejrzewa, jakie zmiany może ukryć jedna mała podróż. Podczas każdej podróży czuję, że świat jest większy,
lepszy i bardziej zróżnicowany niż się wydawało przed chwilą. Jeszcze jednym etapem w moim życiu jest uniwersytet. Jestem studentką Uniwersytetu
Wrocławskiego. W 2018 roku skończyłam licencjat na kierunku stosunki międzynarodowe, specjalizacja Wschodnioznawstwo. Teraz jestem na drugim roku magisterki, specjalność ekonomia i biznes międzynarodowy. W semestrze zimowym 2019/2020 byłam na wymianie studenckiej program Erasmus+ w Niemczech. Robiłam praktyki w partii prezydenckiej Republiki Kazachstanu „Nur Otan”. Bardzo mi się podoba mój kierunek. Poświęcam dużo czasu nauce, aby
zostać dobrym specjalistą po ukończeniu studiów. Chcę zostać wykształconą osobą, stale się rozwijać i być najlepszą córką dla moich rodziców. Wszystkim w życiu zadają pytanie, czy zmienił/ zmieniłaby coś w swoim życiu? Moja odpowiedź NIE, bo to, co robię, pomaga mi być szczęśliwą i czyni mnie niezwykłą osobą. Uważam, że każdy powinien być pasjonatem czegoś w tym życiu.

Aleksandra Sławiecka. Kazachstan.
Nazywam się Aleksandra Sławiecka. Mam 19 lat. Pochodzę z Kazachstanu, z miasta Karaganda. Obecnie uczę się na roku przygotowawczym, natomiast w przyszłości planuję studiować na Akademii Sztuk Pięknych na kierunku Architektura wewnątrz;. Bardzo lubię rysować i malować farbami. Przede wszystkim lubię malować przyrodę i martwą naturę. Zacząłem uczyć się
programów komputerowych modelowania 3D, takich jak Blender, 3D Max, Photoshop. W tych programach wykonuję projekty wnętrz pomieszczeń, projektuję meble, naczynia i elementy wnętrza, a także rysuję plakaty, reklamy oraz logotypy. Bardzo lubię pracować w tych programach i poświęcać swój czas. Narazie moja praca nie jest idealna, ale bardzo się staram, uczę się nowych rzeczy i rozwijam się w tej dziedzinie. Oprócz rysowania bardzo lubię zajmować się rękodziełem. W Kazachstanie od 14 lat pomagałam mamie dekorować wesela i imprezy. Przygotowywałyśmy zaproszenia własnymi rękoma,
urządzłyśmy sale weselne, dekorowałyśmy szampan i kieliszki weselne i robiłyśmy inne dekorację.Jestem osobą otwartą, lubię poznawać nowych ludzi i rozwijać się. Lubię to co robię, i robię to co lubię.

Wiktoria Griszkowska. Kazachstan.
Nazywam się Wiktoria Griszkowska. Urodziłam się w Kazachstanie, w mieście Karaganda. Obecne mieszkam w Lublinie. Studiuję na uniwersytecie Marii Curie-Składowskiej na kierunku Politologia. Podoba mi się moja specjalność i może w niedalekiej przyszłości ten tekst będzie małą biografią nowego prezydenta lub ministra. Jestem aktywnie zaangażowana w życie mojego uniwersytetu. Na przykład, z pomocą moich przyjaciół, zorganizowałam ;Dzień Kazachstanu przy UMCS. Do momentu, gdy wyjechałam na studia do Polski, byłam członkiem Karagandyjskiego Obwodowego Stowarzyszenia Polaków Polonia i tańczyłam w zespole Niebieskie chabry;. Jestem osobą bardzo aktywną, nie lubię siedzieć w miejscu, zawsze uczę się czegoś nowego. Lubię poznwać nowych ludzi i Fundacja dla Rodaka mi w tym pomaga. Dzięki fundacji poznałam bardzo ciekawych ludzi, byłam w Senacie Rzeczypospolitej Polskiej i spotkałam się z Marszałkiem Senatu. To było dla mnie bardzo interesujące i informacyjne. Jestem bardzo wdzięczna za wszystko, co robi Fundacja dla Rodaka i oczywiście postaram się przyczynić do rozwoju naszej ukochanej
Fundacji!

Eugenia Szimkowa. Kazachstan.
Nazywam się Eugenia Szimkowa. Urodziłam się 26 marca 2001 roku. Jestem na kursie przygotowującym do studiowania w Polsce na Uniwersytecie Jagiellońskim. Chcę studiować na kierunku psychologia. Wybieram ten kierunek, ponieważ zawsze chciałam zrozumieć motywy ludzkich zachowań. Dążę do naukowego wyjaśnienia różnych stanów psychicznych człowieka,
próbuję teraz analizować, w jaki sposób zewnętrzne i wewnętrzne czynniki naszego życia wpływają na stan psychiczny człowieka. W szkole, chociaż byłam w klasie matematyczno- fizycznej, zawsze kochałam biologię i literaturę. Brałam udział w olimpiadach z biologii. Pomimo nauki też lubię tańczyć, śpiewać i uprawiać sport. W szkole brałam udział w organizowaniu imprez i koncertów. Prowadziłam lekcje tańca u młodszych dzieci. Brałam udział w konkursach
tańca i igrzyskach sportowych. Kiedy byłam dzieckiem zajmowałam się gimnastyką.

Samoilov Paweł. Ukraina.
Nazywam się Samoilov Paweł. Jestem z Kijowa i mam 19 lat. Głównym moim zainteresowaniem zawsze była nauka. Nie zawsze to zależało od rodzaju nauki, oraz nie zawsze to była nauka szkolna. Na pewno jeszcze z małych lat chciałem wiedzieć więcej, dlatego prawie całe dzieciństwo siedziałem w domu i czytałem sobie książki na dowolne tematy. Interesował mnie ten świat i głównie przez to teraz studiuję chemię. Teraz chcę wiedzieć szczegóły w tej dziedzinie. Na czas dzisiejszy interesuję mnie radiochemii. Myślę, że to jest moje hobby, ale jednocześnie i przyszła praca (przynajmniej mam na to nadzieję). Oprócz nauki interesuję mnie muzyka. Niestety nie mam słuchu muzycznego, a głosu tym bardziej, ale podoba mi się grać na ukulele. Według mnie jest to instrument szybkiego nauczania i przy dużym zainteresowaniu każdy może się nauczyć. Kiedy byłem młodszy, byłem romantykiem… I moją pasją była poezja.
Próbowałem pisać wiersze i to było średnio, jak nie powiedzieć inaczej…
W sumie, czasami mam chęć coś napisać, ale każdego roku tej chęci co raz mniej… Teraz podczas sytuacji zagrożenia wirusem uczę dzieci chemii i matmie. Mogę powiedzieć, że w jakimś stopniu to także jest moje hobby.
 
Andrey Goiko. Kazachstan.
Nazywam się Andrey Goiko, studiuję na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu na kierunku Zarządzanie. W Polsce miałem dodatkowo kurs przygotowawczy do podjęcia studiów w Lublinie. Od niedawna jestem członkiem Fundacji dla Rodaka i bardzo się cieszę, że mogę uczęstniczyć w
jej rozwoju. W szkole lubiłem grać w piłkę ręczną i byłem uczestnikiem zespołu przez 3 lata. Interesowałem się fizyką i rosyjską literaturą, brałem udział w różnych konkursach związanych z tymi przedmiotami. Nawet się udawało zdobywać miejsca. Zajmuję się bitboksem i lubię zbierać kostkę Rubika na szybkość. Wiem, że to może być śmieszne, ale mi to się bardzo podoba. Nie
boję się publiki, bo często miałem okazję w szkole średniej prowadzić różne wydarzenia.

Maryna Perakhod. Białoruś.
Nazywam się Maryna Perakhod. Mam 18 lat. Studiuję na uniwersytecie Łódzkim na kierunku psychologii. Oczywiście, że psychologia jest moją pasją.
Zawsze bardzo interesowała mnie sztuka. Dlatego lubię fotografować i rysować w wolnym czasie. To dla mnie coś więcej niż hobby. Trochę piszę wierzę. Przez 11 lat zajmowała się tańcami. Dlatego bardzo lubię muzykę. Teraz bardzo chciałabym nauczyć się grać na gitarze. Lubię podróżować, oglądać filmy i rozmawiać z ludźmi o tym, co ich interesuje.

Krystyna Zainczkowska. Kazachstan.
Nazywam się Krystyna Zainczkowska. Jestem z Kazachstanu. Mam 20 lat. Jestem członkiem Młodziożowego Oddziału Pokolenie i działam w Wojewódzkim Centrum Kultury Polskiej Kopernik. Zawsze w Pietropawłowsku brałam aktywny udział przy organizacji imprez związanych ze świętami państwowymi Polski i Kazachstanu. Teraz studiuję we Wrocławiu na PWr na kierunku Budownictwo. Bardzo mi się podoba ta studia, bo lubię rysunek techniczny oraz lubię projektować budynki. W wolnym czasie zawsze uczę się i podróżuję. To są moja pasja. Kiedy zwiedzam nowe kraje, miasta to interesuję się historią tych miejsc. Również podoba mi się nagrywać i robić zdjęcia
starożytnych budynków i po prostu pięknych miejsc. Oprócz wszystkiego jestem członkiem lepszej fundacji! Fundacji dla Rodaka! Jestem dumna z niej
i ludzi do niej należących. Ta Fundacja oferuje więcej niż pomóc, bo również wsparcia.

Elina Pazharskaya. Białoruś.
Nazywam się Elina Pazharskaya i mam 19 lat. Pochodzę ze Wschodnich Kresów, urodziłam się w polskiej rodzinie. Na dzień dzisiejszy jestem studentką
Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Studiuję logistykę na I roku I stopnia. Również staram się brać udział w różnych projektach i szkoleniach.
Teraz jestem aktywnym działaczem Samorządu Studentów. Zajmuję się tworzeniem grafik, wyceną gadżetów, organizacją eventów, edycją wideo, tworzeniem standów, organizacją różnych akcji, zarządzam profilem na Instagramie SS UEW. Moją główną pasją jest taniec, bo tańczę już od
ponad 10 lat i to mnie inspiruje i dodaje energii. Ponadto wolę aktywny tryb życia, uwielbiam sport, jazdę na rowerze, pływanie, grę w koszykówkę i piesze wędrówki. Lubię też tworzyć wokół siebie przytulność, robić rzeczy własnymi rękami oraz robić zdjęcia. Nie lubię siedzieć w miejscu, wolę tworzyć swój bagaż doświadczeń.

Renata Miłaszewska. Białoruś.
Nazywam się Renata Miłaszewska. Mam 18 lat. Jestem z Białorusi. Ale w dowodzie osobistym napisane, że jestem Polką. Chcę być związana z medycyną jako lekarz. To moje marzenie z dzieciństwa. Teraz studiuję kurs przygotowawczy medyczny w Łodzi i mam nadzieję, że pójdę dalej na studia. W wolny czas uwielbiam robić zdjęcia przyrody. Jestem osobą otwartą na nowe
znajomości, działania w różnych dziedzinach. Lubię spróbować coś nowego, ciekawi mnie proces tego. Jestem wdzięczna, że dołączyłam się do fundacji, bo tutaj można szukać siebie, zapoznać się z nowymi ludźmi. 

Sergiusz Ptaszyński. Ukraina.
Nazywam się Sergiusz Ptaszyński. Mieszkam w Polsce już 4 lata. Odbyłem kurs zerowy na Politechnice Wrocławskiej. Obecnie jestem studentem trzeciego roku stosunków międzynarodowych (specjalność Niemcoznawstwo) na UWr. Na studiach uczestniczyłem w konferencjach i wykładach. Znam się na współczesnych stosunkach międzynarodowych, na współczesnej polityce Niemiec i Unii Europejskiej. Mogę zbadać problemy Republiki Federalnej
oraz opowiedzieć o życiu kulturalnym RFN. Obecnie odbywam praktykę w Konsulacie Honorowym Ukrainy we Wrocławiu. Do moich obowiązków należy pomoc obywatelom Ukrainy, praca biurowa i kontakt z innymi placówkami administracyjnymi oraz dyplomatycznymi. Pracuję też na lotnisku w sklepie „Baltona Duty Free” jako sprzedawca i kasjer. W czas wolny lubię
spotykać z przyjaciółmi, odpoczywać oraz uczyć język arabski. Język arabski dopiero zaczął uczyć, lecz mogę rozmawiać w języku angielskim, polskim, niemieckim, rosyjskim lub ukraińskim.

Ruslan Verbitskiy. Kazachstan.
Nazywam się Ruslan Verbitskiy, mam 20 lat, pochodzę z Północnego Kazachstanu. Studiuję na Uniwersytecie Wrocławskim na kierunku Administracja (II rok). Przed podjęciem studiów miałem bardzo przydatny kurs przygotowawczy w Rzeszowie. Mam dużo pomysłów na życie. Lubię badać
konflikty militarne, genezy powstania państw oraz interesuje się historią. W szkole lubiłem brać udział w różnych występach. Bardzo lubię słuchać muzyki oraz śpiewać pod prysznicem. Od jesieni 2019 roku jestem człowiekiem Fundacji dla Rodaka, bardzo się cieszę, że mogę wnieść swój wkład w rozwój naszej wspaniałej Fundacji.

Tatiana Chaplinska. Ukraina.
Nazywam się Tatiana Chaplinska i jestem stypendystką Fundacji dla Rodaka! Niedawno ukończyłam osiemnastkę i już jestem pierwszakiem Uniwersytetu Łódzkiego na Wydziale Nauk o Wychowaniu. Jedną z moich największych pasji od dzieciństwa jest psychologia. Być może dlatego od zawsze widziałam ludzi, które naprawdę cierpią i po prostu nie rozumieją i nie wiedzą, dlaczego im boli?
Dlaczego tak trudno? Dlaczego są inne niż wszyscy? Wiem również, że nienawiść rodzi się z niewiedzy i często ludzie, potrzebujące pomocy psychologicznej również cierpią od nienawiści wobec nich.
Akurat, dlatego parę lat temu postanowiłam dostać się na studia na UŁ i poświęcić swój czas na studiowanie tej wspaniałej, rozwijającej się nauki, a swoje życie – na pomoc ludziom w trudnych sytuacjach. Do tego jeszcze jestem wielką miłośniczką tańców – od współczesnych do narodowych. W wieku
czterech lat po raz pierwszy weszłam do sali i od tego czasu nie wyobrażam sobie życia bez rytmu i muzyki. (Nie chcę chwalić się ale w wieku 9 lat dostałam tytuł Mistrzyni Ukrainy z tańca współczesnego w zespole.
Niestety, podczas studiów trudno sobie poradzić z dosyć kosztownym hobby i dlatego postanowiłam, że muszę znaleźć pracę. Tańce od zawsze kojarzyli mi się z młodością, ruchem, dobrą zabawą i muzyką i być może to jest przyczyną tego, że teraz pracuję w klubie nocnym. Moja ścieżka zawodowa zaczynała się na stanowisku kelnerki, ale pomagając barmanon ja zauważyłam, że sztuka barmańska to jest coś, co mnie kręci. Bawić się ze smakami, kolorami,
robić show z przygotowywania drinków i po prostu darować ludziom radość – to jest mega! I już teraz jednym z moich malutkich osiągnięć jest praca na stanowisku barmańskim, o której marzyłam. Do tego jeszcze jestem bardzo ambitną, aktywną, lubię wyzwania i łatwo się uczę, w szczególności języków obcych. W wieku sześciu lat zaczęłam uczyć się języka angielskiego i byłam
o tyle zachwycona jego nauką, że patrząc w przeszłość mogę na sto procent powiedzieć, że to było po prostu uzależnienie lingwistyczne. Nauka języka w szkole – to była tylko kropla w morzu tego, co robiłam na co dzień, aby osiągnąć sukces. Później, kiedy miałam szesnaście lat, dowiedziałam się, że mam polskie korzenie, że jestem Polką. Byłam o tyle zainspirowana tym faktem, że zaczęłam uczyć się języka polskiego, poznawać polską kulturę i tradycji i te czasy można porównać z burzą – nigdy w moim sercu nie było tyle szczęścia, wiary i motywacji. Ja dołączyłam się do Polskiego Stowarzyszenia w swoim mieście, brałam korepetycje, czytałam Harriego Pottera w jezyku polskim, oglądałam polskich youtuberów i strasznie czekałam na ten czas, kiedy pojadę na studia.
Teraz ja mogę posługiwać się 4 językami – polskim, angielskim, ukraińskim i rosyjskim i bardzo się cieszę. W przyszłości chciałabym nauczyć się pisania naprawdę wartościowych tekstów w języku polskim, ponieważ obecnie trochę średnio mi idzie. Szczerze mówiąc, nauka języka polskiego i powrót do kraju moich przodków – Polski, to są najlepsze decyzje w moim życiu.
Jestem pewna, że po studiach zostanę w tym kraju na stałe i z podróży będę wracać do domu – do Polski.

Valery Veyevnik. Białoruś.
Nazywam się Valery Veyevnik i chcę trochę odpowiedźieć o sobie. Urodziłem się 19 lat temu w słynnym Mińsku w rodzinie lekarzy. W dzieciństwie byłem bardzo poważnym młodym mężczyzną z odpowiednim hobby: uwielbiałem majsterkować mini prototypy broni z drzewa. Od dziecka również interesowała mnie historia mojej rodziny. Jak się okazało mój prapradziadek był Polakiem! Nazywał się Stefan Skrobiacz i pracował w dziedzinie kultury w Polsce. Zakochał się jednak w białoruskiej dziewczynie i założył rodzinę na Białorusi.
Z tego powodu w wieku 7 lat zacząłem swoją przygodę z językiem polskim i polską kulturą. To wszystko okazało się bardzo mi bliskie. W wieku 12 lat zacząłem interesować się muzyką i grać na gitarze. Zorganizowałem nawet swój własny zespół rockowy. Jak dla mnie muzyka to nie tylko hobby, a sposób na wyrażenie siebie. Muzyka zmienia mój nastrój i jest bardzo ważną częścią mojego życia. Interesuje się również fotografią analogową. Czasami wymyślam różne koncepcje dla zdjęć i robię sesje zdjęciowe. Preferuje mianowicie fotografią analogową, bo uważam, że ona ma swój własny urok i atmosferę.
Interesuję się również historią i znam 4 języki. Mogę się pochwalić tym że zająłem pierwsze miejsce w kraju za pracę naukową na temat literatury białoruskiej. Interesuję się chemią i biologią. Chcę powiązać z tym swoje życie i studiuje biotechnologię. Czasami uprawiam sport, ale to raczej tymczasowe hobby. Moje życie nagłe się zmieniło, kiedy ukończyłem szkołę i przyjechałem do Polski. Zacząłem patrzeć na świat trochę inaczej. Muszę się przyznać, że naprawdę mi się podoba w Polsce i czuję się jak ryba w wodzie. Bardzo mi w tym pomogła Fundacja dla Rodaka. Fundacja dała mi wiele miłych chwil i dobrych przyjaciół. Na koniec chciałbym powiedzieć, że jestem bardzo ambitnym i patrzę na swoją przyszłość optymistycznie. Czuję się szczęśliwy, kiedy uczę się czegoś nowego, ale jednocześnie dążąc do osiągnięć, chcę pozostać sobą. Lecz przede wszystkim naprawdę chcę zrobić ten świat trochę lepszym. Bardzo dziękuję za przeczytanie mojej małej historii o sobie.

Nikita Olkhovskiy. Kazachstan.
Nazywam się Nikita Olkhovskiy, do Polski przyjechałem w 2016 rozpocząć studia wyższe. Moi dziadkowie pochodzą z okolic Warszawy, jeszcze dziećmi podczas deportacji w 1937 r. zostali zesłani do Kazachstanu i Kirgistanu. Babcia i dziadek ze strony matki zamieszkali w mieście Biszkek, stolice Kirgistanu gzie ja później urodziłem się. Ze strony taty w miejscowości Aksuek znajdującej na południowym wschodzie Kazachstanu. Aktualnie jestem studentem 3 roku Energetyki na Politechnice Krakowskiej. Od 1 roku aktywnie udzielam się w życiu uczelni, zdobywając nie tylko wiedze zawodową, lecz też uczestnicząc w
życiu społeczności studenckiej. Na pierwszym roku zostałem członkiem Niezależnego Zrzeszenia Studentów oraz dołączyłem do Kola Naukowego Energetyki i Ochrony Środowiska Politechniki Krakowskiej. Na drugim roku studiów zdecydowałem działać dla dobra studentów naszej Politechniki i zostałem członkiem Samorządu Studenckiego. Obecnie jestem członkiem IAESTE – międzynarodowej organizacji, która pomaga studentom zdobyć nowe doświadczenie zawodowe w trakcie praktyk i staży w różnych krajach. W tym roku zostałem też koordynatorem projektu „Caseweek” z ramienia tej organizacji. Jestem osobą odpowiedzialną, która traktuje wyzwania jako możliwość zdobycia nowych doświadczeń. Moją pasją są nowe technologii i wycieczki w góry.

Tatyana Goiko. Kazachstan.
Nazywam się Tatyana Goiko. Jestem z Północnego Kazachstanu, z malutkiej wsi Donieckoje. Moja historia związania z językiem polskim zaczęła się jeszcze w dzieciństwie. Jak teraz pamiętam moją babcię, która modliła się i czasami mówiła w niezrozumiałym dla mnie języku. Kiedy trochę urosłam zdecydowałam zapytać mojego ojca skąd moja babcia zna ten język. Ojciec wytłumaczył mi, że moi dziadkowie zostali deportowani do Kazachstanu w 1936 roku z terytorium Polski. Ta historia zrobiła na mnie wielkie wrażenie i ja zrozumiałam, że w przyszłości będę chciała wrócić do swojej drugiej Ojczyzny.
W tym czasie mam 18 lat dostałam się na studia w Krakowie i mam kurs zerowy. Prawie od razu jak przyjechałam do Polski moi przyjaciele powiedzieli mi o istnieniu takiej Fundacji dla Rodaka. Kiedy poznałam tę organizację zrozumiałam, że dla mnie temat jest bardzo bliski. Od 2019 roku
jestem członkiem tej wspaniałej organizacji i jestem z tego powodu bardzo dumna, bo mam możliwość opowiadać wszystkim o naszej wspólnej historii.
Bardzo interesuję się różnymi artykułami, czytam lub słucham dużo książek, starannie uczę się języka polskiego i angielskiego, także uprawiam sport. W szkole grałam w siatkówkę i byłam członkiem drużyny. Uwielbiam oglądać różne interesujące naukowe nagrania na YouTube i komunikować się z różnymi nowymi ludźmi. Trochę maluję i robię ręczne robótki.
 
Ekaterina Dudogło. Mołdawia.
Nazywam się Ecaterina Dudoglo. Jestem studentką 3 roku Politechniki Wrocławskiej wydziału Mechaniczno-Energetycznego kierunku Energetyki, specjalność Elektroenergetyka. W Polsce jestem już 4 rok.
Studiowałam i skończyłam w 2016 roku kurs przygotowawczy w Politechnice Krakowskiej im. Tadeusza Kościuszki w Międzynarodowym Centrum Kształcenia.
Dostałam certyfikat w 2014 roku w szkole policealnej na specjalności: Fryzjer.
Aktywnie uczestniczę w różnych projektach poszerzających wiedzę. Chętnie uczestniczę w życiu społeczności polonijnej. Brałam udział w wielu konkursach w stowarzyszeniu, m.in:  Co wiecie o Polsce, Znani Polacy, Miasta Polski;.
Podczas studiów zajmuję się wolontariatem na różnych konferencjach, związanych ze stosunkami międzynarodowymi. Brałam udział w szkoleniu w Warszawie i we Wrocławiu w projekcie Szkoła Młodych Liderów,
zorganizowane przez Stowarzyszenie Odra-Niemen. Podczas tego projektu pomagałam jako wolontariusz przy organizacji Biegu Niezłomnych-w hołdzie żołnierzom Wyklętym w Sobótce pod Wrocławiem. Ponadto brałam udział w projekcie Działamy razem -aktywizacja społeczna i ekonomiczna młodzieży polonijnej w Gagauzij. Chętnie pomagam przy organizowaniu imprez kulturalnych, wielokrotnie brałam udział w różnych uroczystościach państwowych oraz przedstawieniach teatralnych takich jak np. Jasełka,
świat bajek Jgnacego Krasickiego, spotkanie sportowe młodzieży polonijnej, konkursy Wiedzy o Polsce ,koncerty z okazji Dnia Kobiet czy polskich świąt narodowych. Zostałam laureatką olimpiady z geografii na szczelku krajowym.Byłam członkiem grupy w projekcie Ochrona środowiska.
Od 2009 roku tańczę w zespole Polacy Budżaka. W 2015 roku uczestniczyłam w Świętowym Festiwalu Polonijnych Zespołów w Rzeszowie.
Mam marzenie być częścią polskiego narodu!